Archiwum Polityki

Rabin zanadto reformowany

Trzy lata temu żydzi witali we Wrocławiu wytęsknionego rabina. Ivan Caine chciał zaszczepić zasady judaizmu bardziej liberalnego, który cieszy się największą popularnością w Stanach Zjednoczonych. Wywołało to protesty innych rabinów w Polsce i opór ortodoksyjnych żydów.

Rabin powinien być autorytetem. Ma wydawać opinie, pomagać gminie, dbać o poziom intelektualny jej członków i o budżet – wylicza Jerzy Kichler. To on pełnił funkcję przewodniczącego Gminy Wyznaniowej Żydowskiej we Wrocławiu, kiedy we wrześniu 2001 r. po raz pierwszy przyjechał do Polski emerytowany rabin filadelfijskiej Society Hill Synagogue 83-letni Ivan Caine z żoną Deborą. – Sprawiał wrażenie mądrego, rozsądnego człowieka, który ma szacunek dla innych społeczności – ocenia wrocławianin, który także dzisiaj zasiada w zarządzie gminy.

Polityka 38.2004 (2470) z dnia 18.09.2004; Społeczeństwo; s. 94
Reklama