Archiwum Polityki

Widok z okna, którego już nie ma

Płonące wieżowce World Trade Center są już ikoną XXI w. Śpiewano o nich songi, nakręcono setki filmów dokumentalnych, napisano tysiące esejów i książek faktograficznych. Zdążyły też już trafić do literatury powieściowej. Z bardzo interesującym skutkiem.

Niemiecki poeta Durs Grünbein włączył nowojorskie inferno do swego wydanego w 2002 r. dziennika „Rok pierwszy”. Miał to być zapis początku nowego wieku, ciąży żony i narodzin dziecka, a stał się zapisem reakcji na atak Al-Kaidy, zderzenie cywilizacji i początek wojny antyterrorystycznej. Ale to był dziennik, a nie fikcja.

U nas w autobiograficznej opowieści Piotra Ibrahima Kalwasa „Salam” 11 września jest tylko okazją do antyamerykańskich tyrad nieco infantylnego neofity, który z nudów i pustki przeszedł na islam, by ogrzać się przy marokańskim ognisku.

Polityka 37.2004 (2469) z dnia 11.09.2004; Kultura; s. 56
Reklama