Archiwum Polityki

Poeci z naszej planety

„A niechaj narodowie wżdy postronni znają, Iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają!” – pisał Mikołaj Rej z Nagłowic, którego okrągła pięćsetna rocznica urodzin minęła w tym roku. Literaturoznawcy twierdzą, że do dziś mówimy językiem, który ukształtował się pół tysiąca lat temu.

Literatura staropolska jest konstrukcją, na której trzyma się nasz współczesny język – przekonuje prof. Andrzej Borowski z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ale choć rękawicę łacinie rzucił autor „Żywota człowieka poćciwego”, dziś mówimy nie tyle językiem Reja, co Kochanowskiego. „Czego chcesz od nas Panie za Twe hojne dary” albo „Kto się w opiekę odda Panu swemu” to zwroty autora „Pieśni”, którymi modli się cała katolicka Polska.

Polityka 50.2005 (2534) z dnia 17.12.2005; Kultura; s. 70