Archiwum Polityki

Co łaska, a co z łaski

Przed rokiem wielka tragedia tsunami otworzyła serca i portfele, wywołała odzew na niespotykaną skalę. Dziś widać, że bilans jest mocno niejednoznaczny. I nie obciąża on wyłącznie gospodarzy, którzy nie dali sobie rady z falą pomocy, ale dotyczy także organizacji, które miały im w tym pomóc. Czy światowy przemysł charytatywny przeżywa kryzys?

Po fali zniszczenia przyszła fala solidarności. Wartość przyrzeczonej i przekazanej pomocy dla krajów, w które uderzyło tsunami spod Sumatry, oblicza się na 11 mld dol. Jan Egeland, koordynator pomocy z ramienia ONZ, uznał akcję humanitarną po tsunami za najszybszą i najbardziej szczodrą w historii. „Darczyńcy dotrzymują obietnic – podkreślał Egeland w wywiadzie dla Fundacji Reuters – a pieniądze, które jeszcze nie przyszły, od razu przeznaczono na wieloletnie plany odbudowy.

Polityka 49.2005 (2533) z dnia 10.12.2005; Świat; s. 56