Archiwum Polityki

Pokrzywdzony w PRL, krzywdzony w RP

Przypadek Lecha Wałęsy powinien dać do myślenia twórcom pomysłów lustracyjnych

Tak naprawdę już sam fakt badania, czy człowiek symbol ruchu, który obalił komunizm, był inwigilowany przez służby specjalne reżimu – a do tego sprowadza się nadawanie statusu „pokrzywdzonego” – uwłacza rozsądkowi. Tylko z tym zastrzeżeniem można zajmować się skutkami uznania (wreszcie!) Lecha Wałęsy przez Instytut Pamięci Narodowej za „pokrzywdzonego” w czasach PRL.

Konsekwencje powinno mieć choćby potwierdzenie tą decyzją tezy o złożoności historii Polski i tragicznych losach jednostki w totalitarnym państwie.

Polityka 47.2005 (2531) z dnia 26.11.2005; Komentarze; s. 19