Archiwum Polityki

Pięć frontów IV wojny światowej

Jeszcze nie zdołaliśmy zapomnieć o zamachach w Madrycie i Londynie, kiedy na podparyskich przedmieściach wybuchła intifada, która może się rozlać na całą zasobną Europę. Cieszyliśmy się z końca zimnej wojny, a być może siedzimy już na frontach IV wojny światowej.

Front pierwszy: multi-kulti

Rozróżnienie „swój – obcy” należy do najstarszych linii podziału. Obcy – w społeczeństwach pierwotnych – nie był witany przyjaźnie. W ogóle, jak objaśniają psychologowie, pierwszym krokiem na drodze tworzenia uprzedzeń jest wykreowanie grup i przypisanie im odmiennych cech. Co robić dzisiaj, kiedy tylko 10 – 15 proc. państw można zaliczyć do jednorodnych etnicznie? Zróżnicowanie kulturowe świata osiągnęło niespotykane dawniej proporcje.

Polityka 47.2005 (2531) z dnia 26.11.2005; Świat; s. 52