Archiwum Polityki

Nasz Vaszek

Vaclav Havel odchodzi nieodwołalnie, wyczerpawszy konstytucyjny limit kadencji. Na długich 13 lat wziął rozwód z literaturą. Jednak teraz na pewno lepiej rozumie dramaty Szekspira.

Pierwszym, który publicznie zwrócił się do niego per panie prezydencie, był podobno w 1987 r. Adam Michnik na którymś z karkonoskich spotkań polskich i czechosłowackich dysydentów. Na kolejne takie górskie rozmowy w 1990 r. przyjechał już rzeczywiście jako prezydent, głównie, by się spotkać z przygotowywanym na głowę państwa Lechem Wałęsą, który w Warszawie nie znalazł dla niego czasu. Ha – „takie były zabawy, spory w one lata”, których legendą, choć niekoniecznie symbolem, jest 67-letni dziś czeski mąż stanu, dawny dysydent i pisarz, praski cygan i więzień polityczny, człowiek o zawsze trochę chłopięcym wyrazie twarzy – Vaclav Havel, powszechnie nazywany Vaszkiem.

Polityka 4.2003 (2385) z dnia 25.01.2003; Świat; s. 40