Archiwum Polityki

Żegnamy programy

Koalicja SLD-UP-PSL stała się faktem. Gremia kierownicze obu partii zaakceptowały wstępne ustalenia i postanowiły wspólnie wyłonić rząd. Desygnowany na premiera Leszek Miller może rozpocząć pracę nad swym sejmowym exposé, które będzie pierwszą odsłoną rzeczywistych zamierzeń trzech partii i wyłonionego przez nie gabinetu. Godzina prawdy nadejdzie jednak dopiero wtedy, gdy pojawi się projekt budżetu firmowany przez nowy rząd.

Wstępne rozmowy przebiegały jak na polskie warunki bardzo sprawnie. Widać było, że partnerzy są zdeterminowani, by taką właśnie koalicję stworzyć, a wszystko inne, na przykład rozmowy z Platformą Obywatelską, było raczej grą pozorów niż rzeczywistą intencją zawarcia innego aliansu lub powołania rządu mniejszościowego.

Jeśli coś w tej postawie dziwi, to nadzwyczajna wprost łatwość, z jaką SLD wszedł w stare koalicyjne buty. Argumentacja, że PSL z roku 2001 to inna partia niż ludowcy z 1993 r.

Polityka 41.2001 (2319) z dnia 13.10.2001; Wydarzenia; s. 18