Archiwum Polityki

Winy władzy

Ryszard Przybylski przyzwyczaił nas do tego, że choćby pisał o najdalszych czasach i tak dotrze – albo mądrością, albo ironią – do naszej epoki. Ale jeśli szukał tematu, który idealnie połączy fascynację romantyzmem, rozległą wiedzę o antyku i mądrość życiową z krytycznym poglądem na naszą współczesność, to tym razem znalazł połączenie najwłaściwsze. Wybrał bowiem temat władzy.

Ta książka niejednemu czytelnikowi zmieni w radykalny sposób spojrzenie na nasze czasy i na charakter wszelkiego rządzenia. „Sardanapal” to opowieść o tyranii. Coś diabelskiego wplotło się w mechanizm obalania i stwarzania tyranów. Gdzie tkwi ów diabelski element? W złudzeniu różnicy. Łudzimy się sądząc, że może powstać na ziemi władza sprawiedliwa. Odróżniamy więc tyrana od cesarza, cesarza od króla, króla od prezydenta, prezydenta od parlamentu, a różnice te mnożymy tylko po to, by trwać w iluzji, że jakaś forma władzy – może jeszcze nie ta, może następna – okaże się sprawiedliwa.

Polityka 41.2001 (2319) z dnia 13.10.2001; Kultura; s. 53