Archiwum Polityki

Póki płaci – nietykalny

W rozpoczynającym się roku akademickim w ławach studenckich znaleźć się mógł teoretycznie każdy, kto chciał. Podobnie jak w roku ubiegłym uczelnie państwowe i prywatne przygotowały więcej miejsc, niż było kandydatów.

Potrojenie w ciągu dekady liczby uczelni (do 330) i pomnożenie przez cztery liczby studentów (do 1,6 mln) to wynik naprawdę imponujący. Jak tę ilość przekuć w jakość? Wprawdzie rok akademicki 2001/2002 rozpoczynamy z dwoma nowymi uniwersytetami (w Rzeszowie i Zielonej Górze), a liczna grupa założycieli szkół niepaństwowych czeka na decyzję MEN o wpisaniu do rejestru, ale są to chyba ostatnie i jakościowo nieistotne uzupełnienia na edukacyjnej mapie Polski.

Polityka 40.2001 (2318) z dnia 06.10.2001; Wydarzenia; s. 18
Reklama