Archiwum Polityki

Świat i zaświaty

Nie chcemy umierać. Chcemy żyć wiecznie i najlepiej w niebie. Mówią o tym mity i legendy w prawie każdej religii i kulturze. Ale stało się coś, co odcina nas od tego dziedzictwa coraz radykalniej. Pozbywamy się mądrości, która widzi w śmierci dopełnienie życia. A skoro nie widzimy sensu śmierci, coraz trudniej dojrzeć nam sens życia.

Śmierć jest dla nas skandalem. Skazujemy ją więc na wygnanie. Zagłuszamy myśl o niej na tysiąc sposobów. To ludzkie, ale niedojrzałe. „Pamiętam bardzo dobrze, kiedy po raz pierwszy zrozumiałem, że prędzej czy później będę musiał umrzeć. Miałem może dziesięć, może dziewięć lat, dochodziła jedenasta w nocy, a ja leżałem w łóżku. Moi dwaj bracia spokojnie pochrapywali. W pokoju obok cicho rozmawiali rodzice, mama nastawiła radio, które grało do późna, by przepędzić moje nocne strachy.

Polityka 15.2001 (2293) z dnia 14.04.2001; s. 82
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >