Archiwum Polityki

Nitki bez kłębka

Tajny audyt śledczy, do którego udało nam się dotrzeć, wskazuje na nowe tropy w aferze byłego prezesa PZU Życie. Jest szansa, że po raz pierwszy uda się dowieść na konkretnym przypadku, jak działają mechanizmy kapitalizmu politycznego. Wiadomo już dosyć dokładnie, jak Grzegorz Wieczerzak wyprowadzał ogromne pieniądze z państwowej firmy. Trwa ustalanie, z kim się nimi dzielił. Powiązania prowadzą ku wysoko postawionym politykom.

Do 7 lutego sąd musi zdecydować, czy przedłużyć areszt Grzegorzowi Wieczerzakowi, byłemu szefowi PZU Życie, czy też wypuścić go na wolność. Ostatnie zatrzymania trzech osób związanych z tą firmą mętnymi interesami zdają się świadczyć, że śledztwo nie stoi w miejscu. Utwierdzać w tym przekonaniu mógłby fakt, że zarówno Wieczerzak jak i jego były szef prezes PZU SA Władysław Jamroży chętnie współpracują z przesłuchującymi.

Niestety, trzy zatrzymane w ubiegłym tygodniu osoby są w tak zwanej aferze PZU drugorzędnymi postaciami, a przez ich ręce przewinęła się nikła część sum, jakie wytransferowano z tej firmy.

Polityka 4.2002 (2334) z dnia 26.01.2002; Kraj; s. 20