Archiwum Polityki

Młodego zwerbuję od zaraz

Skończył się w Niemczech czas dobrej koniunktury. Wszystkie wielkie firmy – od Siemensa do Banku Drezdeńskiego, od Lufthansy do Hugo Bossa – zwalniają swój personel. Tylko jeden pracodawca wciąż werbuje nowych pracowników: wywiad.

Potrzebujemy niezwłocznie 500 absolwentów – mówi Lydia Lauscher, rzecznik BND (Bundesnachrichtendienst), Federalnej Służby Wywiadowczej. Lauscher jest jedną z niewielu agentek, która może używać swojego prawdziwego nazwiska, kiedy rozmawia z dziennikarzami, i jako jedyna z 5900 niemieckich szpiegów mówi z nieznacznym akcentem bawarskim. BND ma siedzibę w Pullach, przyzwoitym przedmieściu Monachium, i jest jednym z największych bawarskich pracodawców.

Polityka 4.2002 (2334) z dnia 26.01.2002; Świat; s. 38