Archiwum Polityki

Generał sierot

Poprzednio rozmawialiśmy w marcu 1993 roku na sarajewskiej ulicy. Był pan w polowym mundurze, wokół trwała wojna. Spytałem wtedy, czy to prawda, że jest pan Serbem, a pan odpowiedział, że to bez znaczenia, bo teraz jest pan mieszkańcem Sarajewa, który broni swojego miasta.

Byłem wtedy Serbem, byłem żołnierzem, byłem obrońcą Sarajewa. Byłem Serbem, bo urodziłem się w Belgradzie. Mój ojciec był tam nauczycielem, matka pochodziła z Wojwodiny. Ale od 1966 r.

Polityka 26.1998 (2147) z dnia 27.06.1998; Świat; s. 36
Reklama