Archiwum Polityki

Latająca pluskwa

Niedaleko od Pekinu, na ściśle strzeżonym lotnisku wojskowym, od kilku miesięcy stoi unieruchomiony w hangarze nowiutki Boeing 767-300ER, pierwotnie przeznaczony dla przewodniczącego ChRL Jiang Zemina jako państwowy samolot nr 1. Całe luksusowe wnętrze, zainstalowane kosztem dodatkowych 10 mln dol. (sama maszyna kosztowała 120 mln), jest dosłownie wyprute i wybebeszone, łącznie z rozkładanymi do pozycji leżącej fotelami przydatnymi na dalekich trasach, całą tapicerką, systemem łączności i nawigacji, 49-kanałową telewizją satelitarną, listwami, obramowaniami, podłogą, a nawet umywalkami i sedesami.

Samolot, zakupiony przez Chiny w czerwcu 2000 r., wysłano na lotnisko w San Antonio w Texasie, gdzie kilka wyspecjalizowanych firm zajęło się przebudową wnętrza zgodnie z reprezentacyjnymi potrzebami i życzeniami głowy państwa chińskiego. Nie robiły one tego po raz pierwszy – poprzednio wyposażyły podobne maszyny dla króla Arabii Saudyjskiej, sułtana Omanu i sułtana Brunei.

Klienci piali z zachwytu i żadnych skarg nie odnotowano. Pracochłonne zamówienie realizowano do sierpnia 2001 r.

Polityka 5.2002 (2335) z dnia 02.02.2002; Świat; s. 36