Archiwum Polityki

Czas czytania

Ludziom o wiele łatwiej przychodzi dziś pisanie książek niż ich lektura. Myśl przelewana jest na papier obficie i bez umiaru. Aby ją śledzić, nie wystarczy już czytać tradycyjnie, słowo po słowie. Trzeba czytać znacznie szybciej. Jak szybko? Na przykład tak, żeby z poniższym tekstem (1620 słów) zapoznać się w pięć sekund.

Atmosfera absolutnego skupienia, w tle Vivaldi, w dwóch rzędach ławek siedemnaście osób, które za chwilę zadziwią publiczność udowadniając, że to co absolutnie niemożliwe, jest banalnie proste. Przewodniczący jury zachęca, żeby na dobry początek całą sytuację zdrowo odśmiać, to pomoże się zrelaksować. – Proszę bardzo, ha ha ha. Wszyscy, publiczność też. Doskonale.

Zawodnicy dotleniają mózgi, rozluźniają się, ha ha ha, robi się strasznie wesoło. Sędziowie rozdają startującym tekst złożony z pięciu tysięcy słów (kilkanaście gęsto zadrukowanych kartek).

Polityka 38.2001 (2316) z dnia 22.09.2001; Społeczeństwo; s. 92
Reklama