Archiwum Polityki

Kto nie z nami

Ameryka w patriotycznym zrywie szuka słusznej pomsty. Zapowiedziała odwet już w dniu ataku na Manhattan i Pentagon – i musi go dokonać. Wielkie okręty, samoloty, tysiące żołnierzy USA szykują się do uderzenia. Ale gdzie, kiedy, przeciw komu, jakimi siłami i z jakim skutkiem? Sojusznicy Stanów Zjednoczonych mają z tym nie mniejszy kłopot niż sama Ameryka.

Wszyscy znają amerykański film „W samo południe”. Samotny szeryf Will Kane przed trudną przeprawą zbiera sojuszników. Na filmie wielu mieszkańców miasteczka, nawet ludzi dobrej woli, wymówiło się pod różnymi pretekstami. Tym razem, w realnym świecie, prezydent George Bush nie pozostawia nikomu wyboru: Kto nie jest z nami – jest z terrorystami. Colin Powell, szef amerykańskiej dyplomacji, montujący koalicję międzynarodową do walki z terrorystami, naliczył już 80 krajów, które zadeklarowały Waszyngtonowi pomoc i poparcie.

Polityka 39.2001 (2317) z dnia 29.09.2001; Świat; s. 16
Reklama