Archiwum Polityki

Łączna wartość nóg

Polscy piłkarze udowodnili, że potrafią walczyć do upadłego. Tak było, kiedy przy stanie 2:1 doskonale broniący Adam Matysek doznał kontuzji i musiał opuścić bramkę. Na jego miejsce wszedł Jerzy Dudek i po minucie było już 2:2. Potem jednak i on bronił znakomicie, a wprowadzony na boisko Bartosz Karwan w kwadrans później strzelił zwycięskiego gola.

Podobnie dramatyczny mecz reprezentacja Polski rozegrała 19 lat temu, kiedy to na Mundialu w Hiszpanii w spotkaniu o trzecie miejsce pokonała Francję także 3:2. Można zatem mówić o narodzinach nowej, znakomicie rozumiejącej się drużyny, bo takiego meczu jak ten w Oslo prowadzona przez trenera Jerzego Engela reprezentacja dotąd nie rozegrała!

Głównym bohaterem był Emmanuel Olisadebe. Przybył do Oslo poprzedzony famą groźnego napastnika. Prasa norweska rozpisywała się o nim jako niezwykłym „złodzieju bramek”.

Polityka 13.2001 (2291) z dnia 31.03.2001; Wydarzenia; s. 18