Archiwum Polityki

Dresiarze Słowackiego, klubowicze Wyspiańskiego

Co łączy feministki, gejów, kasjerki z Biedronki i bezdomnych z przejścia podziemnego? Wszyscy są bohaterami polskiego teatru politycznego.

W 1989 r. reżyserzy teatralni z ulgą zrzucili płaszcz Konrada, sprawy bieżące zostawiając wybranym w demokratycznych wyborach władzom, a ich komentowanie wolnym mediom. Umarł teatr polityczny. Dziś, piętnaście lat później, wraca w odświeżonej postaci.

Teatr polityczny oznacza dziś przede wszystkim teatr społecznie zaangażowany. Wrażliwy na problemy wykluczonych i bezrobotnych. Stawiający pytania o znaczenie patriotyzmu w erze globalizmu, o siłę narodowych mitów, stosunek do historii.

Polityka 22.2006 (2556) z dnia 03.06.2006; Kultura; s. 82