Archiwum Polityki

Naciera młodość

Kariera 33-letniego dziś Pawła Piskorskiego – również finansowa – jest dla nich wzorem. Mają niewiele ponad dwadzieścia lat, ukończone prawo, marketing czy nauki polityczne w najlepszych uczelniach kraju, doskonałą znajomość języków, gotowość podejmowania wyzwań. Jeszcze kilka lat temu takie predyspozycje gwarantowałyby im natychmiastowe znalezienie pracy i zawrotne tempo awansu. Dziś nie gwarantują niczego. Po trosze więc dla kariery, a po trosze z chęci posiadania wpływów i pieniędzy młodzi rozpoczynają swój wielki romans z polityką. Coraz rzadziej rzucają się w jej objęcia z miłości. Zawierają z nią swoisty kontrakt małżeński: w zamian za spełnienie oczekiwań dają jej swoje młode twarze, energię i świeżość. Nikt tu nie przyrzeka nikomu wierności. Czasami po kilku latach przychodzi prawdziwe zaangażowanie – młodzi nie mogą już żyć bez polityki, szukają metod utrzymania się w tym związku, wyeliminowania konkurentów. Kampania wyborcza da wielu z nich szansę, aby zadomowić się na politycznej scenie.

Grupa studentów prawa Uniwersytetu Łódzkiego z zainteresowaniem obserwowała rozgrywającą się na uczelnianym korytarzu scenę. Przed chwilą potężny, niedbale ubrany student zdarł z tablicy ogłoszeń ostatni plakat przeciwko ustawie zakazującej dokonywania aborcji. Doskoczył do niego wątły chłopak, który plakaty rozwieszał. Teraz w walecznym uścisku większy bezlitośnie miął elegancką marynarkę mniejszego i jej mizerną zawartość. Finał starcia był przesądzony. Od tego wydarzenia minęło 9 lat.

Polityka 35.2001 (2313) z dnia 01.09.2001; Raport; s. 3