Archiwum Polityki

Calineczka idzie na wojnę

30-letnia Anna K. z Częstochowy przeprowadziła kryminalne śledztwo. W rezultacie sześciu bandytów, którzy ściągali haracze od pracownic agencji towarzyskich, trafiło do aresztu, ale równocześnie tożsamość Anny K. została ujawniona. Bandyci, Anna jest pewna, szykują krwawą zemstę. Zawiedziona, sama pragnie zemsty na prokuraturze. Prokuratura nie rozumie oburzenia Anny.

Ostrzeżenie pojawiło się we wrześniu 2000 r. w osobie Mariusza K., który o godz. 20 nacisnął dzwonek przy ażurowej bramie na klatce schodowej w częstochowskim bloku. Według Edwarda z branży wędliniarskiej, który od czasu do czasu dzieli z Anną życie, to był pierwszy sygnał, że zdemaskowani przez nią bandyci będą szukać zemsty.

Anna miała już w ręku wszelkie dane o przestępcach nękających jej koleżanki, ale jeszcze nie zgłosiła niczego organom ścigania.

Polityka 3.2002 (2333) z dnia 19.01.2002; Społeczeństwo; s. 74
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >