Archiwum Polityki

Palmy na lodzie

Nie wiedzieć, co było w przeszłości udziałem wielkich rzesz ludzkich, to nie wiedzieć o niej nic zgoła. Ale wiedzieć o przeszłości tylko tyle, to mieć jej obraz płaski i okaleczony, bez wszystkiego, co odchyla się od głównego nurtu. Dlatego każdy zapis jednostkowego losu jest ważny, przy czym im bardziej ten los był wyjątkowy, tym ciekawsze światło rzuca na opisywany okres.

Leopold Unger jest Żydem polskim urodzonym we Lwowie w 1922 r. Miał więc wszelkie szanse, by zginąć nie doczekawszy dwudziestu trzech lat. Sam fakt, że żyje – przeczy rachunkowi prawdopodobieństwa. Jego droga ze Lwowa do Brukseli przeczy mu, jeśli to możliwe, jeszcze bardziej.

Wojnę przetrwał w Bukareszcie – stolicy jednego z najbardziej antysemickich krajów Europy Wschodniej. Ale Rumuni, którzy prześladowali i mordowali własnych Żydów, udzielali zarazem azylu Żydom, uchodźcom z Polski.

Polityka 3.2002 (2333) z dnia 19.01.2002; Społeczeństwo; s. 76
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >