Archiwum Polityki

Człowiek dobry jak pies

Trzeciego czerwca do Sztokholmu na wystawę World Dog Show 2008 zjedzie 21 tys. psów! Z Polski szykuje się na nią kilkudziesięciu hodowców. Jedni cieszą się na ten celebrycki zlot. Dla innych to robienie z psa małpy.

Kiedy Bóg stworzył człowieka, przyjrzał mu się uważnie i powiedział: muszę ci dołożyć psa, żebyś nie zginął. I, jak widać, człowiek nie zginął, a jego najlepszy przyjaciel opanował mowę ciała. Merdający ogon wyraża zadowolenie. Podkulony – obawę, dezaprobatę. Leżenie na nodze przyjaciela – poddanie, ale i zwrócenie na siebie uwagi. Łepek między łapami – zawstydzenie. Pies odwraca też głowę, gdy nie chce słyszeć, co się do niego mówi. Niektóre psy potrafią się śmiać, inne ciesząc się mlaskają jęzorkiem, podskakują, są żwawsze niż zwykle.

Polityka 22.2008 (2656) z dnia 31.05.2008; Na własne oczy; s. 108
Reklama