Archiwum Polityki

Apacze w sukmanach

Polskie Stronnictwo Ludowe przed wyborami odświeża wizerunek. Lepsze garnitury, wyszukany styl imprez nie zmieniają jednak ogólnego obrazu partii zachowawczej, roszczeniowej, przy tym otwartej na wszystkie sojusze. PSL, co najmniej tak samo jak polskiej wsi, broni swojego stanu posiadania w mediach, bankach, funduszach, radach nadzorczych i agencjach rządowych.

PSL to partia wyjątkowa z wielu powodów. Od dziesięciu lat nie ma w niej żadnych rozłamów i większych walk frakcyjnych. Z ważniejszych polityków odszedł z PSL jedynie zwolennik „farmeryzmu” Roman Jagieliński, który zresztą nikogo za sobą nie pociągnął. Tylko dwóch prezesów rządziło stronnictwem w ciągu całej dekady (Waldemar Pawlak i Jarosław Kalinowski). Każdy z nich miał władzę niemal absolutną, a inni działacze prawie nigdy nie mówili inaczej niż „pan prezes powiedział, pan prezes zaszczycił.

Polityka 34.2001 (2312) z dnia 25.08.2001; Kraj; s. 21
Reklama