Archiwum Polityki

Dekompresja

Pierwsze spotkanie przywódców dwóch państw koreańskich ponownie obudziło nadzieje na zjednoczenie podzielonego od 55 lat kraju. Zarówno w Phenianie jak i w Seulu nie ukrywano, że sukces szczytu był ważnym krokiem w tym kierunku. Prezydent Południa Kim De Dzung zapowiadał z dumą powstanie silnego państwa „pierwszej klasy”. Ale czy to w ogóle możliwe?

Podkreśla się zwykle, że trudności w procesie zjednoczenia mają głównie charakter strukturalno-ekonomiczny. Korea Południowa mimo kryzysu finansowego sprzed dwóch lat jest światową potęgą ekonomiczną. Dochód narodowy na jednego mieszkańca jest na Południu 11-krotnie większy niż na Północy, wydajność pracy w KRL-D wynosi zaledwie 15 proc. wydajności w Korei Południowej. W konsekwencji statystyczny mieszkaniec Południa zarabia 15 razy więcej niż statystyczny mieszkaniec Północy. Gdyby nawet KRL-D udało się przełamać kryzys gospodarczy, potrzeba byłoby 50 lat, by północnokoreański PKB zbliżył się do poziomu Południa.

Polityka 30.2000 (2255) z dnia 22.07.2000; Świat; s. 30
Reklama