Archiwum Polityki

Przestrzeń się słyszy, piękno – czuje

Pogoda typowo kolarska – niewielki wiatr, słońce nie pali, asfalt suchy, przyczepny. Policja na czele wyścigu zmiata przez mikrofon na pobocze jadące z naprzeciwka samochody. Strażacy pilnują, żeby żaden pojazd nie wjechał z bocznych dróg na szosę. Trzeba zachować nadzwyczajną ostrożność. Na rowerach pędzą niewidomi.

Rowery są dwuosobowe, tandemy. Na przednim siodełku widzący przewodnik. Kieruje rowerem i podejmuje decyzje – kiedy wbić się w strumień rozrzedzonego powietrza za innym rowerem z przodu, żeby odpocząć, a kiedy wyrwać się do przodu na czoło. Niewidomy na tylnym siodełku jest główną siłą pedałującą, lecz nie ubezwłasnowolnioną – ma hamulec i przerzutki. Nie widzi, ale grzeje ile sił w nogach. Jeśli długo razem ćwiczyli, rozumieją się bez słów – ciało dwuosobowe.

Polityka 30.2000 (2255) z dnia 22.07.2000; Społeczeństwo; s. 74