Archiwum Polityki

Chavez mięknie

Muszę przyhamować nasz marsz – mówi prezydent Wenezueli. Przyznaje, że budując socjalizm, rząd zaniedbał palące problemy kraju.
Polityka

Plac Bolivara, bastion chavistów, pod pomnikiem bohatera zbierają się najwierniejsi budowniczowie socjalizmu XXI w. Księgowa Frances Pena prowadzi tu stoisko z dokumentami, rozdaje programy rządu i mowy wodza. – Chavez – przekonuje Frances – to pierwszy prezydent, który zbliżył się do ludzi, prawdziwie skromny człowiek – mówi. To dlaczego tak rzadko pojawia się w slumsach? – Nie zawsze może tam jeździć, bo wielu chce go zamordować.

Polityka 9.2008 (2643) z dnia 01.03.2008; Świat; s. 54