Archiwum Polityki

Władimir globtroter

G 8, czyli samoistna grupa najważniejszych krajów świata, po trzydniowym spotkaniu na Okinawie ogłosiła iście światowy program postępu we wszystkich niemal dziedzinach: od rozwoju nowoczesnych technologii po ograniczenie chorób zakaźnych, od walki z międzynarodową przestępczością po szkołę podstawową dla wszystkich. Nie wiadomo kto sfinansuje te przedsięwzięcia. Wiadomo natomiast, że prezydent Rosji Władimir Putin nie tylko nie dał wypchnąć swego kraju z prestiżowego grona, ale wysunął się na pierwszy plan. W mediach.

Występując pierwszy raz przed przywódcami mocarstw Putin był bardzo swobodny, przedstawił się jako rozmówca, który może zabierać głos na każdy temat i wyraża się jasno – ocenia dziennik „Le Monde”, powołując się na źródła dyplomatyczne. Ale sukces prezydenta Rosji jest poważniejszy: grając słabymi kartami Putin „ukradł przedstawienie innym”; o ile Bill Clinton przyjechał z referatem o trudnościach w rokowaniach w Camp David, to Władimir Putin przywiózł nowinki z kraju, gdzie nikt inny nie był – z Korei Północnej, mógł też pochwalić się wizytą w Pekinie i wspólnym z chińskimi przywódcami krytycznym stanowiskiem wobec amerykańskiego planu obrony antyrakietowej.

Polityka 31.2000 (2256) z dnia 29.07.2000; Wydarzenia; s. 15