Archiwum Polityki

Świronomia

Freak to świr. Ale freakonomia to nie jest nauka o świrach. To ekonomia dla ludzi. Albo raczej o ludziach. Czyli o nas. Freakonomiści to ekonomiści, którzy zaczęli odpowiadać na pytania, jakie każdy sam sobie zadaje. I czasem swoimi odpowiedziami stawiają świat na głowie.

Każda epoka ma swego czarnego luda. W czasach biblijnych tę rolę grali celnicy. W Anglii Robin Hooda pełnili ją pachołkowie szeryfa. Potem przyszedł czas na karbowych, poborców podatkowych, fabrykantów, bankierów. W latach 80. i 90. XX w. w wielu krajach czarnym ludem stali się prawnicy przy pomocy sądów stopniowo odbierający władzę demokratycznie wybranym politykom i wyciskający z klientów astronomiczne kwoty. Na początku XXI w. w te niewygodne buty weszli makroekonomiści, którzy wprawdzie nikomu nic nie zabierają, ale narzucają rządom kluczowe decyzje i nieustannie zadręczają wszystkich domagając się zaciskania pasa.

Polityka 34.2006 (2568) z dnia 26.08.2006; Gospodarka; s. 41