Archiwum Polityki

Protokół rozbieżności

W Sankt Petersburgu prezydent Putin przyjmuje wielkich tego świata. Pokazuje rodakom: patrzcie, gdzie jest nasza Rosja. Współrządzimy globem jak dawniej. Jesteśmy graczem w największej grze. A Merkel i Chirac – z którymi (wielka szkoda) prezydent Kaczyński nie spotkał się przed szczytem – mogą tylko uśmiechami upewniać Rosjan, że istotnie Putin jest wielki.

To nie przypadek, że na logo szczytu artysta (a może sam prezydent Putin) wybrał Miedzianego Jeźdźca, konny pomnik Piotra Wielkiego, wzniesiony z inicjatywy niemiłej nam carycy Katarzyny. Miedziany Jeździec symbolizuje monarchę, który byłby świetnym gospodarzem szczytu: pchnął Rosję na Zachód. Może Putin powinien w ogóle przenieść stolicę z Moskwy do Petersburga? Moskwa kojarzy się z Kremlem i leży bliżej Azji, a Petersburg – z Piotrem Wielkim, z europejską twarzą Rosji, z wysiłkiem modernizacyjnym kraju, otwarciem na świat, nawet z naśladowaniem Zachodu.

Polityka 28.2006 (2562) z dnia 15.07.2006; Świat; s. 48
Reklama