Archiwum Polityki

Samotny sternik nie puszcza wioseł

W Niemczech skończył się kolejny mundial, nad Wisłą zaczęła się kolejna dyskusja o tym, kto jest winny tego, że polska piłka jest od lat symbolem materialnej, moralnej i sportowej nędzy.

Na zorganizowanym przez „Politykę” panelu poświęconym przyszłości rodzimego futbolu nawet prezes PZPN Michał Listkiewicz nie krył smutku z powodu tego, że z polską piłką jest źle. Warunki do jej uprawiania są kiepskie, boisk brak, a związek za mało się stara, za słabo przekonuje polityków. W tym kontekście, przyznał, przegrana z Ekwadorem na pewno nie była wstydem. – Proszę pojechać do Ekwadoru i zobaczyć, ile oni mają stadionów – zachęcał dodając, że nawet taka Ghana ma ich więcej niż my.

Polityka 28.2006 (2562) z dnia 15.07.2006; Społeczeństwo; s. 88
Reklama