Archiwum Polityki

Alla polacca, czyli willa Polaka

Jest taki rysunek Andrzeja Mleczki, na którym jeden rodak mówi do drugiego: „Morze, góry, pola, lasy. Panie, jaki to mógłby być piękny kraj”. I wcale nie trzeba zajmować się polityką czy gospodarką, by przyznać satyrykowi rację. Wystarczy popatrzeć na domy, jakie stawiają sobie rodacy.

Dom jednorodzinny. Czyli gdzieś w połowie drogi pomiędzy wiejską chałupą a podmiejską rezydencją lub wielkomiejską willą. Do niedawna najbardziej wyrazisty, i dla większości Polaków nieosiągalny, symbol finansowego sukcesu. Dziś coraz powszechniejszy, a nawet podstawowy sposób zapewnienia sobie mieszkalnej przestrzeni. Od połowy lat 50. do 1989 r. pobudowano ich około 1,3 mln. Według szacunków ekspertów, w ciągu najbliższych 10 lat stanie – co najmniej – kolejne pół miliona domów.

Polityka 28.2007 (2612) z dnia 14.07.2007; Raport; s. 4
Reklama