Archiwum Polityki

Arcydzieło zniszczenia

Światowej sławy artyści, uczestnicy imprezy pod nazwą Konstrukcje w Procesie, tworzyli i zostawiali swoje dzieła wartości setek tysięcy dolarów w różnych miastach na świecie. Trzy z siedmiu edycji przedsięwzięcia odbyły się w Łodzi. Nikt nie spodziewał się zapewne, że powstałe tu prace skończą w skupach złomu, wyrzucone na śmietnik lub spalone w piecach. Ojcowie imprezy – a są nimi założyciele łódzkiego Muzeum Artystów – aż boją się ujawnić prawdę światu.

Był rok 1994. Wydawało się, że Marcinowi Sz. dopisuje szczęście: kiedy najbardziej potrzebował gotówki, spotkał na swej drodze Edwina K. To od niego dowiedział się o stercie żelastwa spoczywającej nieopodal ul. Piotrkowskiej w Łodzi, w Pasażu Rubinsteina. Edwin K. utrzymywał, że złom został porzucony przez jakąś ekipę remontowo-budowlaną i należy go niezwłocznie usunąć. Marcin Sz., niegdyś pracownik szrotu samochodowego, chwilowo bezrobotny, dokonał oglądu znaleziska jeszcze tego samego dnia.

Polityka 28.2001 (2306) z dnia 14.07.2001; Kraj; s. 32