Archiwum Polityki

Bije cicho

Ta data przejdzie do historii medycyny: 3 lipca br. w amerykańskim szpitalu uniwersyteckim w Louisville, w Kentucky, wykonano pierwszą na świecie operację wszczepienia w pełni autonomicznego mechanicznego serca. Sztuczny narząd ma wielkość grapefruita, waży 900 g i pracuje dzięki baterii wielkości pagera, którą można ładować przez skórę. Pacjent z takim sercem będzie mógł swobodnie poruszać się i normalnie żyć.

Elektryczne pompy i sztuczne komory – od wielu lat wykorzystywane w szpitalach kardiochirurgicznych – tylko czasowo wspomagają pracę uszkodzonego serca. Pacjent nie może z nimi łatwo się poruszać, ponieważ podłączony jest do maszyny sporych rozmiarów, która stoi przy jego łóżku lub jeździ za nim na kółkach. Ta maszyna to sterownik pracy sztucznych komór – obydwa urządzenia łączą ze sobą przez skórę rurki i kable, które nie tylko utrudniają życie choremu, ale stwarzają też poważne niebezpieczeństwo infekcji.

Polityka 28.2001 (2306) z dnia 14.07.2001; Nauka; s. 71