Archiwum Polityki

Skończmy stare stulecie

Nazajutrz po otwarciu przez Erikę Steinbach wystawy „Wymuszone drogi. Ucieczka i wypędzenie w Europie XX w.” Günter Grass ujawnił, że jesienią 1944 r. służył w dywizji Waffen-SS. To nieoczekiwane wyznanie noblisty, który od lat jest lewicowym sumieniem Republiki Federalnej, można uznać za kontrę dla tych, którzy berlińskie Centrum Przeciwko Wypędzeniom wciąż jeszcze wyobrażają sobie jako mauzoleum niemieckich cierpień. Było cierpienie, była też wina.

Pięć lat temu Grass nowelą o hekatombie tysięcy niemieckich uciekinierów, którzy w styczniu 1945 r. zginęli na pokładzie zatopionego przez Rosjan „Wilhelma Gustloffa”, wydatnie przyczynił się do zainteresowania opinii publicznej tragedią niemieckich wypędzonych. Teraz autor „Blaszanego bębenka” daje wyraźny sygnał: nie oszukujmy się na starość, bo w dzieciństwie zdecydowana większość z nas wierzyła w nazizm i miała w nim jakiś swój udział.

Polityka 33.2006 (2567) z dnia 19.08.2006; Temat Tygodnia; s. 23