Archiwum Polityki

Co za ulga

Od dziesięciu miesięcy rząd prowadzi politykę prorodzinną, ale swoim przykładem jak dotąd mało kogo zaraził. W rezultacie czteroosobowej rodziny często nie stać na wspólne zwiedzanie zoo lub wejście na gminny basen. W innych krajach bywa inaczej.

Aleksandra Taraśkiewicz z Lokalnej Organizacji Turystycznej w Ustce wpadła na pomysł, jak pomóc odpoczywającym nad Bałtykiem rodzicom. W sierpniu otworzyła na plaży przedszkole, w którym można pod opieką zostawić dziecko. Cena 8 zł za godzinę. Prasa pisała o tym z zachwytem, choć wiadomo, że podobne usługi nad Morzem Śródziemnym to od dawna rutyna. Biura podróży, zabiegając o względy polskich rodzin, zapewniają im różne ułatwienia. Hotele są przygotowane na wizyty małych gości – zajmują się nimi mówiące po polsku opiekunki.

Polityka 33.2006 (2567) z dnia 19.08.2006; Gospodarka; s. 44