Archiwum Polityki

Alejandro z telenoweli

Po politycznym trupie Fujimoriego do władzy doszedł piewca wartości andyjskich i kapitalizmu z ludzką twarzą – Alejandro Toledo, który rok temu przestrzegał w Warszawie przed despotiami przebranymi za demokracje. Teraz sam będzie musiał udowodnić, że swoje przestrogi i obietnice traktuje poważnie.

To łatwizna śmiać się z wyborów w stylu latynoskich telenowel. W końcu to w Polsce zawrotną karierę zrobił w początku lat 90. szaman z teczką Stan Tymiński. Niewiele brakowało, by powtórzył w środku Europy latynoski sukces wolnorynkowego populisty Fujimoriego. Przerażeni katastrofą gospodarczą, jaką w latach 80. zafundował Peru idol lewicy Alan Garcia, wyborcy zagłosowali z entuzjazmem na Fujimoriego.

Po dekadzie jego rządów kraj znów wpadł w korkociąg. Gospodarka, owszem, stanęła na nogi, a lewaccy partyzanci zostali rozgromieni, ale za cenę wszechobecnej korupcji i zamordyzmu.

Polityka 24.2001 (2302) z dnia 16.06.2001; Świat; s. 40