Archiwum Polityki

Jak tam dojechać?

W Polsce mamy coraz więcej hipermarketów, centrów handlowych, osiedli. Kiedy w sklepach pojawiają się pierwsi klienci, a do mieszkań wprowadzają lokatorzy, zamiast radości z inwestycji, zazwyczaj zaczyna się komunikacyjny horror.

Na początku lutego lokalna prasa w Warszawie rozpętała prawdziwą histerię. Centrum stolicy miało zostać sparaliżowane po otwarciu centrum handlowego Złote Tarasy. Ratusz stworzył sztab antykryzysowy, zastępy policjantów miały kierować ruchem, a kierowcom zalecano omijać centrum miasta szerokim łukiem. Zarząd Transportu Miejskiego i dyrekcja nowego giganta rozdawały pośpiesznie przygotowane ulotki zachęcające do jazdy komunikacją miejską. Tymczasem katastrofy nie było. Mieszkańcy stolicy wystraszeni perspektywą gigantycznych korków, ale również bardzo wysokich opłat za parkowanie pod Złotymi Tarasami (5 zł za godzinę), wybrali tramwaje, autobusy i metro.

Polityka 10.2007 (2595) z dnia 10.03.2007; Rynek; s. 44