Archiwum Polityki

Show po pachy

Wszyscy mówią o reality shows. Więc ostatnie show wygląda następująco: na stole bilardowym siedzi goła panienka w rozkroku i trzyma między nogami czerwoną kulę. W wydziwionej pozie pochyla się nad stołem facet w slipach i celuje kijem w kulę. Oto jesteśmy na planie polsatowskich „Dwóch światów”, gdzie trwa pornosesja z udziałem amatorów, bezlitośnie wykorzystywanych dla powstrzymania słabnącej oglądalności programu. Polsat nie raz udowadniał, że show-biznes to w istocie seks-biznes, do którego najlepiej nająć naturszczyków, bo najtaniej.

Polityka 22.2001 (2300) z dnia 02.06.2001; Komentarze; s. 13