Archiwum Polityki

Dziki Wschód

Trzy miesiące temu premier Izraela Ariel Szaron, przebrany za gołębia pokoju, bez trudu wygrał wybory (POLITYKA 7). W Europie i Ameryce chciano w nim widzieć wielkiego męża stanu, który pójdzie w ślad francuskiego de Gaulle’a i zamieni dobrze wysłużoną szablę na gałązkę oliwną. Nic z tego. Były generał sądzi, że droga do negocjacyjnego stołu musi prowadzić przez pole bitwy.

Na akty palestyńskiego terroru Izraelczycy odpowiadali najpierw strzałami z automatycznych karabinów typu M-16, potem rakietami odstrzeliwanymi ze śmigłowców Apachi, potem ogniem artylerii i czołgów. Ostatnio islamski zamachowiec wysadził się w powietrze wraz z klientami centrum domów towarowych w Natanii. Pięć osób zostało zabitych, ponad sto rannych. Izraelskie lotnictwo odpowiedziało na ten zamach nalotem myśliwców F-16 na Ramallę, Gazę i Nablus. Od M-16 do F-16 – oto kamienie milowe drogi na szczyt eskalacji.

Polityka 22.2001 (2300) z dnia 02.06.2001; Świat; s. 33