Archiwum Polityki

Mowa szamanów

Na początku nowej epoki możemy z niezachwianą pewnością skonstatować: dziesięcioletni festiwal tzw. młodej literatury skończył się definitywnie. Skończyła się taryfa ulgowa dla tzw. pokolenia „bruLionu”. Dziś publicyści prasowi zwykli z ironiczną satysfakcją powtarzać w niezliczonych artykułach, że debiutanci ostatniej dekady raczej nas rozczarowali. Przekonuje o tym również wydana niedawno „Antologia nowej poezji polskiej” pod redakcją Romana Honeta i Mariusza Czyżowskiego.

Fakty, czyli dane o sprzedaży, brutalizują niestety nasz ogląd rzeczy. Żaden z „młodych poetów” nie został bowiem autorem bestsellerowym. Nawet popularność Marcina Świetlickiego, wspomagana działalnością grupy muzycznej Świetliki, spada sukcesywnie (jak donosi, znający się w końcu na rzeczy, wydawca, krytyk i redaktor „Machiny” Paweł Dunin-Wąsowicz). Swoją drogą – trzecia płyta tego zespołu „Perły przed wieprze” jest naprawdę okropna pod każdym względem: muzycznym, aranżacyjnym i tekstowym.

Polityka 9.2001 (2287) z dnia 03.03.2001; Kultura; s. 57