Archiwum Polityki

Przebiegła osobowość

Zbigniew Nowak pokazał światu, że jeden przyjezdny gniewny człowiek może sam wysadzić z siodła władze miasta, jeśli tylko uważa, że są skorumpowane i nie nadają się do rządzenia miastem. Nie musi przy tym niczego udowadniać.

Sprawa Zbigniew N. kontra władze miasta wypłynęła w kwietniu 2000 r. na fali ogólnonarodowych dyskusji nad przeżartą korupcją ojczyzną, telewizyjnych rozważań, czy psuje się ona od głowy, czy od ogona, oraz śmiałych pytań, jak ją uzdrowić. Nieoczekiwanie odpowiedź nadeszła z Pińczowa.

W Pińczowie, mieście na Ponidziu, słynącym z odrodzeniowej tolerancji religijnej oraz z przetworów owocowych, Zbigniew Nowak, przedsiębiorca z Łodzi, utwierdził się w przekonaniu, że burmistrz oraz rada miasta nie nadają się już do niczego i rozpoczął zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie ich odwołania.

Polityka 26.2000 (2251) z dnia 24.06.2000; Społeczeństwo; s. 96