Archiwum Polityki

Afrykańska hańba

Niecodziennie zdarza się, by w Polsce czytać południowoafrykański bestseller. To rzadkość, by u nas w ogóle coś o RPA przeczytać. No cóż – finis orbis – trudno tam dotrzeć, jeszcze trudniej zrozumieć. Chyba że za przewodnika weźmie się, tak jak ja podczas niedawnej podróży do RPA – najnowszą książkę J.M. Coetzee’go.

„Hańba” to jedna z bardziej ponurych książek, jakie się ostatnio ukazały. Jest tak pesymistyczna, że aż nie pasują do niej wszystkie radosne sukcesy, które jej towarzyszą od momentu wydania.

Książka zdobyła prestiżową nagrodę Booker Prize i ogólne uznanie krytyki. Coetzee’go uważa się za jednego z najwybitniejszych żyjących powieściopisarzy anglojęzycznych (jako jedyny sięgnął po brytyjską nagrodę po raz drugi), a „Hańbę” – napisaną w RPA pod koniec lat dziewięćdziesiątych – za najlepsze z jego dotychczasowych dzieł.

Polityka 21.2001 (2299) z dnia 26.05.2001; Kultura; s. 57