Archiwum Polityki

Szkoda reputacji

Ogień, w którym tydzień temu spłonęło kilka samochodów w centrum Budapesztu, dokończył też dzieła zniszczenia czegoś znacznie cenniejszego, choć nieuchwytnego: reputacji całej Europy Środkowej. Polska, Słowacja, Czechy, Węgry – do niedawna traktowane jako przykłady sukcesu, pogrążyły się w politycznym kryzysie i straceńczych walkach wewnętrznych.

Węgierskie demonstracje przeciwko premierowi, który knajpianym językiem przyznał się przed partyjnymi kolegami do okłamywania wyborców, były pokojowe, a atmosfera na nich przypominała piknik. Pewnie by nie wykroczyły poza standardy znane z demokratycznych krajów i mało kto by je zauważył, gdyby nie to, że pierwsza manifestacja wymknęła się spod kontroli: z kilkutysięcznego tłumu wyodrębniła się grupa stadionowych zadymiarzy, którzy wdarli się do niechronionego budynku telewizji.

Polityka 39.2006 (2573) z dnia 30.09.2006; Temat Tygodnia; s. 20