Archiwum Polityki

Lampart kąsa mafię

Kiedy na początku lat 90. Leoluca Orlando po raz drugi starał się o posadę burmistrza, pojechał do rodzinnego Corleone. Przemawiał na rynku, ale mieszkańcy bali się bossów, więc udawali, że przyszli tam w zupełnie innej sprawie. Mówił im: – Idźcie i powiedzcie Toto Riinie, że jest mordercą, że jest skończony. I rok później nie było już Riiny na wolności.

Czytała pani „Lamparta” Giuseppe Tomaso di Lampedusy, tę opowieść o dziewiętnastowiecznym arystokratycznym rodzie Salina? To tak, jakby czytała pani o moich przodkach. Moja rodzina miała niebywałą władzę. Imię mam po dziadku, potężnym protektorze miasta Corleone – Leoluca Orlando, były burmistrz, aktualnie kandydat w prezydenckich wyborach na Sycylii, ożywia się, kiedy opowiada o sobie. Swoje dokonania na polu walki z mafią darzy bezgraniczną admiracją. Od ponad 10 lat jest medialnym znakiem firmowym. Na zakończonej w grudniu konferencji ONZ przeciwko przestępczości zorganizowanej prof. Roy Godson z Uniwersytetu Georgetown przedstawił swój „Podręcznik rozwijania kultury prawa”, oparty niemal w całości na doświadczeniach miasta. – Palermo przeszło rewolucję – tłumaczy Godson. – Przykład? 10 lat temu nie wystawiałem nosa z hotelu. Dziś nie boję się wejść do biedniejszych dzielnic.

Jeszcze w 1990 r. w samym sześciusettysięcznym Palermo zamordowano 240 osób. W ubiegłym roku – 10. Ostatnie badania Włoskiego Instytutu Statystycznego (ISTAT) wskazują, że Palermo jest jednym z najbezpieczniejszych miast we Włoszech. Na dźwięk nazwiska Orlando otwierają się unijne kiesy. Do miasta wrócili turyści. Wrogowie nazywają go pretensjonalnym populistą. Niektórzy, zawistni, wręcz zarzucają mu ścisły związek ze strukturami, z którymi walczy.

Otępienie

Zaczynał w sycylijskiej chadecji. Potem został młodym gniewnym. Jako jeden z pierwszych polityków we Włoszech rozpoczął karierę polityczną pod hasłem walki z mafią. Założył własną partię: La Rete (Sieć), pierwszy publicznie oskarżył o mafijne powiązania siedmiokrotnego chrześcijańsko-demokratycznego premiera Giulia Andreottiego.

Polityka 7.2001 (2285) z dnia 17.02.2001; Świat; s. 38
Reklama