Archiwum Polityki

Grzeszna wiara

„Trzy” Michała Komara to książka finezyjnie skomponowana, kpiarsko-mądra i skrycie autobiograficzna, daje się czytać jako opowieść o naszym świecie, jako zabawa literacka, a także jako przewrotna spowiedź.

Zgodnie z tytułem książka mieści w sobie trzy osobne opowiadania, którym autor nadał ewangeliczne tytuły: „Miłość”, „Wiara”, „Nadzieja”, a znaczące jest tu zarówno przywołanie biblijnego kontekstu jak i odwrócenie kolejności, do której przywykliśmy.

Jako pierwsza pojawia się „Miłość”: to kompletnie zwariowana historia dwojga ludzi, przebywających na krańcach świata, którzy rozpaczliwie poszukują w swoim życiu uczucia. Wanda, starsza kobieta mieszkająca w Stanach, rani każdego, kogo napotka na swej drodze, aby wreszcie znaleźć kogoś, kto przejdzie tę próbę i pozostanie. Drugą osobą jest narrator i bohater mieszkający w Warszawie – dokładna odwrotność Wandy. Słaby, ugniatany od dzieciństwa, pełen kompleksów. O ile Wanda prowadzi swoje życie jak opowieść cynicznego tyrana, o tyle Michał jest skazany na groteskowe historie, wieczne tarapaty i bolesne komedie omyłek, w które włazi właśnie dlatego, że rozpaczliwie szuka schronienia w miłości.

Opowieść druga – „Wiara” – to majstersztyk stylizacji. Wykreowany przez Komara narrator-sprawozdawca opowiada o rzekomej kradzieży obrazu Matki Boskiej z Watykanu dokonanej przez Mikołaja Sapiehę. Historia – jak wiedzą ci, którzy odwiedzali Kodeń przy wschodniej granicy Polski – zakończyła się ekskomuniką, ale w Kodniu obraz wisi, słynie z cudów i jest obiektem, do którego co roku pielgrzymują we wrześniu tysiące pątników. W części tej Komar podrabia wszystko: pamiętną powieść Kossak-Szczuckiej „Błogosławiona wina” o Mikołaju Sapiesze, dysertację naukową rekonstruującą prawdziwe wydarzenia tamtej historii, a nawet tworzy rzekomą powieść historyczną o kradzieży cudownego obrazu.

Toczący się w całym opowiadaniu spór prawdy i zmyślenia nie zostaje rozwiązany: żadna ze stron nie może zwyciężyć, bo obie potrzebują siebie nawzajem.

Polityka 7.2001 (2285) z dnia 17.02.2001; Kultura; s. 52
Reklama