Archiwum Polityki

Przytulić kasę

Klub sportowy Stomil próbował „pod stołem” przehandlować bramkarza do Feyenoordu Rotterdam. Właściciel praw transferowych do zawodnika – prezes firmy Halex – twierdzi, że to kradzież człowieka. Kto w imieniu klubu sprzedał piłkarza? Za ile? Do kogo trafiły pieniądze? Sprawą zajęła się prokuratura. To być może niepowtarzalna szansa, aby wreszcie ujawnić, na czym polega podziemny obieg w polskiej piłce nożnej.

Sceny z życia olsztyńskiego Stomilu. 13 maja – dwóch panów z Feyenoordu negocjuje w Olsztynie zakup bramkarza Zbigniewa Małkowskiego. Zostają spisane dwie umowy: jedna na 350 tys. marek niemieckich, druga na 550 tys. Do Polskiego Związku Piłki Nożnej trafi później tylko ta pierwsza (klub zapłaci w ten sposób podatek tylko od 350 tys. marek). Na umowach podpisy w imieniu Stomilu składają członkowie zarządu klubu, politycy AWS: poseł Andrzej Smoliński i senator Paweł Abramski.

Polityka 24.2000 (2249) z dnia 10.06.2000; Wydarzenia; s. 17