Archiwum Polityki

Żujmy dłużej

Ewolucja wyznaczyła maksymalną długość życia człowieka na 125 lat, ale prawie nikt nie dożywa tego wieku. Nawet starość do niedawna była przywilejem nielicznych, bo większość ludzi umierała za młodu z chorób, głodu i chłodu. Dziś średnia życia w krajach rozwiniętych zbliża się do 80 lat, a szacuje się, że w najbliższym pięćdziesięcioleciu wydłuży się do 85, zaś w Japonii do 90. Ostatnio nauki biologiczne dokonały przełomu w rozumieniu molekularnych podstaw starzenia. Do niedawna maksymalna długość życia człowieka wydawała się barierą nieprzekraczalną. Dziś jej pokonanie jest pewne.

Potencjalnie nieśmiertelne są tylko geny. Ewolucja wybrała taki wariant kontynuacji życia, w którym pojedynczy człowiek jest tylko nośnikiem genów przez pokolenia, a jego śmierć – ceną za wysoką organizację biologiczną i seks, czyli mieszanie genów, które umożliwia powstawanie nowych organizmów, lepiej przystosowanych do zmieniających się warunków środowiska.

Biolodzy tłumaczą procesy starzenia dwiema głównymi teoriami: teorią zużycia i nagromadzenia błędów w komórkach, co ostatecznie uniemożliwia ich funkcjonowanie, oraz teorią genetycznego programu śmierci.

Polityka 5.2001 (2283) z dnia 03.02.2001; Nauka; s. 74