Archiwum Polityki

Profesor Hawking zażywa kąpieli

Kiedy Stephen Hawking, „żywy Einstein”, mówił do nas o drodze przepowiadaczy przyszłości, zaczynającej się od astrologii i urywającej się dziś na czarnych dziurach, nad jego głową przelatywała indyjska rakieta średniego zasięgu (do 2500 km) Agni II. A w Allahabadzie, mieście Boga wyznawców islamu, 30 mln wyznawców hinduizmu wchodziło do świętych wód Gangesu.

Spośród znakomitości tego świata – przed Hawkingiem – był w Indiach na jarmarku Wielkiej Kąpieli Mark Twain. Sto sześć lat temu pisał on o niezachwianej wierze (pielgrzymów), którzy wloką się miesiącami w upale, żeby dostać się (do Allahabadu) wykończeni, biedni i głodni. Twain, jak większość eurocentryków, nie dostrzegł, że w Indiach Brytyjskich wszyscy byli wtedy wykończeni, biedni i głodni. Dopiero dziś jest inaczej, bo Indie to kraj najgrubszej na świecie warstwy ponadśredniej (10 proc.

Polityka 4.2001 (2282) z dnia 27.01.2001; Świat; s. 40