Archiwum Polityki

Aptekarski trybunał

W związku z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, zakazującym importu leków niezarejestrowanych w Polsce, mamy w ochronie zdrowia nowy bałagan. Ministerstwo Zdrowia oskarża Naczelną Radę Aptekarską o niepotrzebne wywołanie skandalu. Aptekarze mają pretensje do ministerstwa, że w porę nie zmieniło przepisów. Dostało się też sędziom Trybunału za brak wyobraźni, iż swoją decyzją uchylającą rozporządzenie o warunkach importu leków pozbawili ludzi dostępu do niezbędnych farmaceutyków.

Listę chorób, na które najczęściej sprowadzano do Polski leki w ramach tzw. importu docelowego, otwierają schorzenia układu nerwowego. Dla ministra zdrowia Grzegorza Opali, który jest neurologiem, orzeczenie Trybunału musi więc być szczególnie przykre. Gdyby decyzja ta zastała go na stanowisku kierownika kliniki, pewnie byłby oburzony tak jak inni lekarze, którzy komunikat z ministerstwa otrzymali tuż przed sylwestrem.

Traf chciał, że prof. Opala został ministrem w tym samym czasie, kiedy Trybunał wydał orzeczenie (7.

Polityka 3.2001 (2281) z dnia 20.01.2001; Wydarzenia; s. 16